Przejdź do głównej zawartości

Posty

Carrie Underwood - Temporary Home

Jedna z piękniejszych piosenek, która ostatnio nie odstępuje mnie na krok...

Z wizyta u Iman

Leje i leje. Sniegu tej zimy nie ma, ale wcale mnie to nie martwi. Wiec mamy czwartek i poszukiwania pracy ciag dalszy. Wchodze do jednej z firm, przedstawiam sie i grzecznie sie pytam, czy juz moze rozpatrzyli moja aplikacje bo nikt jeszcze do mnie w tej sprawie nie oddzwonil. Na to przemily Pan, metr 86 patrzy na mnie, usmiecha sie i pyta szorstko, czy to ja jestem ta dziewczyna z Polski, ktora mowi po holendersku. Kiwam glowa potwierdzajaco, rozdziabujac swa paszcze tak, aby ujrzal moj najszczerszy usmiech w swiecie. On odwzajemnia moj usmiech szyderczym parskiem (bo tylko tak moge to nazwac), ze Polek po 26 roku zycia nie chca. Moj usmiech znika i pytam sie, dlaczego. Przeciez spelniam warunki zatrudnienia. Mowie w trzech jezykach, wszystkie programy komputerowe na jakich mialabym pracowac, znam i doswiadczenie w zawodzie tez posiadam. A poza tym, co on ma na mysli mowiac, "Polek po...". W ogloszeniu nie bylo nic o wymaganiach dotyczacych wieku.  Na co on mi chamsko odpow...

Motherhood is my career. I'm totally satisfied with that. Motherhood to me is something that I always wanted, but never quite knew how it was going to happen.

Czym jest dla mnie macierzynstwo? It is the ultimate act of unconditional love. I am challenged and pushed to my limit every single day. I will be the woman that I want to become because I'll become a mother. Motherhood, to me, is the realization of a dream that is better than I ever imagined. It’s crying on the stairs in the middle of the night because your side of the bed is now drenched in a mixture of pee and spit and your brain can’t figure out how to fix that problem. And then laughing because you realize you wanted every last messy bit with all your heart. And now you have it. And it’s perfect. Motherhood is reading stories and singing songs. Motherhood is holding her until her/ his sweet eyes fall to sleep. It is waking at night to comfort her or to feed her/him or just to make sure that she's/ his sleeping in her crib. Motherhood means missing a heartbeat when you hear her/him laughing out loud. Motherhood means taking the magic of her/his growth and development ...

Benefits of Open Adoption

Birthparents Birthparents in open adoptions typically demonstrate positive self-esteem related to responsible decision making and feeling in control of their life -- making a plan for the baby, instead of abandoning him/her. Birthparents with open adoptions work through the normal feelings of grief much more quickly and easily. As a result, they exhibit better mental health than those with closed adoptions. Adoptive Parents Contact with birthparents provides adoptive parents with a real image of the birthparents. Trust and understanding of one another is allowed to develop. Fear and insecurity (typical for adoptive parents in closed adoption) dissolve as birthparents consistently confirm that the adoptive parents are the parents of the child. Having been selected by the birthparents, the adoptive parents feel entitled to parent, which is an essential ingredient in all adoptions. Adoptive parents also have access to ongoing information, such as medical information, which wi...

Otwarta adopcja?

Wiele lat myslalam, ze otwarta adopcja nie bylaby niczym dla mnie i nagle, tak po prostu, zaczelam zmieniac zdanie. Plusy i minusy przedstawie w jutrzejszym poscie,

"Nic nie musisz"

"Tak się jakoś w tym naszym konserwowym społeczeństwie utarło, że dorosły człowiek powinien mieć stałą pracę, stałego partnera życiowego (zwanego zwykle mężem albo żoną), jakieś dziecko (a najlepiej dwoje), własny dom albo mieszkanie, ubezpieczenie na życie, ubezpieczenie zdrowotne, samochód i jeszcze trochę oszczędności. Nie wiem, jak Was, ale mnie tak właśnie w młodości zaprogramowano – gdy dorośniesz, zrobisz A, B i C, bo tak postępują dorośli ludzie. Bardzo długo żyłam w przeświadczeniu, że dojrzałość to odhaczanie kolejnych podpunktów z listy „to do” PRAWDZIWEGO, DOROSŁEGO CZŁOWIEKA. I czułam się źle i nie w porządku, kiedy na jakimś etapie życia nie wykreślałam z listy kolejnej misji typu „zaręczyny” albo „kredyt na mieszkanie”. Z jednej strony było mi chyba trochę głupio przed innymi – rodziną pytającą jak tam moje życie uczuciowe, przyjaciółmi, którzy zdążyli już pobudować domy i spłodzić potomka, znajomymi zagdującymi o zdolność kredytową… Nie czułam się źle z tym, jak ...

Marudny dzien

No i stalo sie. Stalo sie cos czego balam sie od dluzszego czasu. Balam sie swoich uczuc i tego jak bede w stanie to zniesc... Moja siostra wychodzi za maz. I choc zazdrosc i zal do zycia, przeznaczenia, czy w ogole sily wyzszej jest silny, to nie byloby to tak zle jak fakt, ze decyduja sie na posiadanie dziecka, Tak o, najszybciej jak sie da, a najlepiej, żeby była w ciazy na slubnym kobiercu. Uh... Wiem od ponad miesiaca... Jest ciezko. Poryczałam sobie do poduszki- sama, zamknieta w czterech scianach... Co to za radość z życia kiedy jesteśmy zgorzkniali ? Nigdy o sobie w ten sposób nie myślałam, ale kiedy poswiecialam sobie trochę więcej czasu zauważyłam, ze moje serce nie jest w pełni czyste i wypełnione miloscia. Jest w nim ogromna ilość żalu i pretensji do samej siebie. Poczucie niesprawiedliwości i... nienawiści ? Tylko nie umiem tej nienawiści zlokalizować. Nienawiść to silne słowo i teraz kiedy w końcu je napisałam i wyrzucam z systemu, myślę,to może nie dokładnie słowo...

Wracamy do pisania i vlogowania ?

Kochane! Z okazji świat i Nowego roku życzę Wam wszystkim wytrwałości i cierpliwości w dążeniu do celu. Życzę Wam dużo szczęścia, miłości i pewności, ze – jutro – będzie tym lepszym jutrem, i że każda mijająca sekunda przybliża Was do upragnionego macierzyństwa. Życzę Wam, abyście były zdolne do odnalezienia swojej drogi, nawet, kiedy ta wydaję się nie do odszukania. Wierzcie w siebie i pamiętajcie, ze wszystko jest możliwe ! Dawno juz nie pisalam. Blog mial byc moim sposobem na walke z negatywnymi uczuciami. Walke z sama soba i myslalmi, ktore nie raz, nie pozwalay usnac. Dzis jest ok. Nie mecza mnie koszmary, nie wbijam sobie nowych szpilek w serducho i nie rozdrapuje ran. Zyje, usmiecham sie i plyne z nurtem rzeki.  Pisanie nie wychodzi mi ostatnimi miesiacami, za co okropnie sie nie lubie. Ciezko jest mi sie zmobilizowac, a do tego dochodzi brak pomyslow i weny tworczej. Mam jednak pomysl na dalsze prowadzenie bloga. Chce takze zalozyc wlasny kanal na YouTube, w kt...

Approved for Adoption

Cos w temacie

Tutaj kochani macie pare, ktora zaczela nagrywac wlasne, dzienne video, w ktorych opowiadaja o swojej walce o ciaze.

Jak sobie radzic?

Wciaz ogladam filmy.Te same. Wciaz marze, choc te marzenia sprawiaja ze sie boje... Czasem wydaje mi sie zyje bardziej w swiecie fantazji. Rzeczywistosc odkladam na pozniej. Zwlekam, uciekam i tworze najpiekniejsze obrazy. Fantazja- moj dom, moja oaza. Pamietam te dni kiedy nie robilam nic innego tylko ogladalam filmy o dzieciach. O tym jak dorastaja, jak rozwijaja sie w lonie matki. Supernianie znam na pamiec. Nie wspomne juz o ksiazkach psychologicznych i pedagogicznych. Wiem, wszystko o rozwoju i pielegnacji w teorii i praktyce. Lata przepracowane jako niania zrobily swoje. Pamietam tez zludne nadzieje. Oklamywanie sie, ze lekarze sie pomylili. Kupowanie testow ciazowych i ta nadzieja... Ta wielka, cholerna nadzieja. Totalnie nie uzasadniona. Glupia. Pamietam tez bol rozczarowania. Oczy spuchniete i piekace od placzu. Krwawiace serce... Nie pamietam juz tak dokladnie kiedy sie pozbieralam. Choc tak do konca pozbierana to wcale nie jestem. Ten najostrzejszy bol zawsze zanika...

Life goals

Ostatnio czesto mysle o zalozeniu rodziny. Czekam z wytesknieniem na pierscionek i dluzy mi sie czas okrutnie. Od zawsze chciałam zostać mama i zona. Ktos powiedziałby,  malo ambitnie ale nic mnie to nie obchodzi. Nie kazdy musi chciec robic wielka kariere i zarabiac miliony. Ja nie chce. Jedyne czego pragne to miec wspaniala, kochajaca sie i zdrowa rodzine, ktora bedzie dla mnie najwazniejsza. Dom, ktory bedzie niczym schron przed i w trakcie kazdej burzy. Pragne tego najbardziej w swiecie... Nie dawno byliśmy w Brukseli z moim 'P' i natknelismy sie na sklep z sukniami slubnymi i garniturami. Weszlismy... Zakochalam sie w niej od pierwszego wejrzenia ! Przepiekna...

Wiezien

Uwieziona... W swoim swiecie... We wlasnych myslach... Nie wiedziec czemu nie umiem sie uwolnic od przeszlosci. Staram sie. Nie myslec i nie czuc tych negatywnych emocji ale nie zawsze sie udaje. Chcialabym, zeby pewne rzeczy sie nie wydarzyly, nie mialy miejsca, nie istanialy. Z drugiej strony przeciez wszystko dzieje sie z jakiegos powodu... I jak mowi moj 'P' jestesmy w miejscu w jakim powinnismy byc i na wszytsko przychodzi wlasny czas.  Moze planowanie wlasnej przyszlosci z dokladnoscia rownej najwiekszej perfekcji nie jest dobrym pomyslem. Szczegolnie, ze zycie rzadko kiedy idzie jak sobie zaplanowalismy. Czekanie, czas- uciekajacy czas... Ile jeszcze? Nie wiem... i chyba nie chce wiedziec bo wole oszczedzic sobie kolejnego rozczarownia. Czy czekajac na szczescie nie umyka nam rzeczywistosc?? Terazniejszosc- tu i teraz. Jak skupic sie na niej, nie myslac i nie czekajac w nieskonczonosc na cos co bylo od zawsze najwiekszym twoim marzeniem ? Czas leczy rany? ...

Nierozumne rozumowanie

Typowy dzień w pracy. Nudny i jak to rankiem, klientów brak, wiec mogę sobie pozwolić na zwyczajne nic nie robienie. Pogoda dopisuje, wiec biorę przerwę i wychodzę na zewnątrz i tam właśnie spotykam swoje koleżanki z pracy, które prowadza dyskusje na temat dzieci. Jedna z koleżanek pyta się mnie, czy planujemy dziecko w najbliższej przyszłości z  P. Odpowiadam, ze na ta chwile nie ponieważ, choć ja bardzo chce to musimy poczekać z rożnych przyczyn. Na to jedna z koleżanek mówi: -  Jojo ! A co to jest za problem ? Jeśli chcesz mieć dziecko, a P jest jeszcze nie gotowy to sprawa jest prosta ! Bierzesz tabletki? -pyta. - Nie. - Odpowiadam. - Nooo to swietnie ! Kup paczke prezerwatyw zrób kilka dziurek i gotowe! Ty masz to co chcesz, a on się dostosuje tak, czy inaczej. Wtedy już wyboru mieć nie będzie! Zatkało mnie. Uśmiecham się ironicznie. Tylko na tyle mnie stać... Moja reakcja byłaby pewnie inna gdybym wiedziała, ze żartuje ale ta mówiła całkiem poważnie. Pomijając już ...

Wasze majle :)

Kochane MRK-howiczki !!! Dostaje od Was ogrom maili w ostatnich dniach i staram sie na nie odpisywac, jak tylko czas mi na to pozwoli, uwierzcie! Wiec te dziewczyny, ktore odpowiedzi jeszcze nie dostaly, na pewno ja dostana tylko blagam o cierpliwosc ! Bardzo sie ciesze, ze do mnie piszecie. Jedno tylko co mi sie nasowa na mysl to, zebyscie byly bardziej otwarte. Nie mam na mysli Waszych listow do mnie, ale tak ogolnie. Nie wstydzcie sie o tym glosno mowic. Mrkh nie jest przeklenstwem, ktore powinnysmy chowac w sercu i myslach. To cos z czym sie urodzilysmy i nie ma w tym nic zlego. Nie bojcie sie reakcji otoczenia. Strach ma wielkie oczy, a w wiekszoci przypadkow, kiedy zaczynamy o tym mowic, nie tylko czujemy sie lepiej ale dajemy znac swiatu, ze jest cos takiego wrednego jak mrkh i byloby swietnie gdyby lekarze, politycy i wiele innych uslyszalo o tym. Po co? Aby mogli przestudiowac to do perfekcji, aby nasz kraj stal sie krajem bardziej otwartym i kooperatywnym na opcje posiada...

O operaji

Dlaczego ?

Ten British women will get the chance to carry their own babies after doctors received the go-ahead for the first ever womb transplants in the UK. Dr Richard Smith will lead the team hoping to perform the UK's first ever womb transplant following the success of the procedure in Sweden. Ethical approval has been granted by a special committee at Imperial College London for 10 transplants as part of a clinical trial. It will launch in the spring and more than 100 women have been identified as potential recipients of donor wombs. Around one in 5,000 women are born without a womb, while others lose their womb to cancer. If the trial is successful, the first British baby born as a result of a womb transplant could arrive in late 2017 or 2018, with more in the future. Dr Smith, 55, a consultant gynaecologist at the Queen Charlotte's and Chelsea Hospital, has been working on the project for 19 years and said he was "really pleased" to have been granted approval. I...

Pierwsze mysli z MRKH

Pierwsze mysli: "- Nie bede mogla poczuc kopania wlasnego dziecka w sobie. - Nikt nigdy sie ze mna nie zwiaze. - Jestem bezuzytecznym, chodzacym czlowiekiem! Nie kobieta, nie mezczyzna... Czyms co egzystuje bez prawa... Wybryk natury! - Nie bede mogla przezyc 9 miesiecy czujac wszystkiego, co czuje kobieta w ciazy.  - Nigdy nie bede lezala w szpitalu z wlasnym dzieckiem w ramionach. - Moj maz nigdy nie bedzie przy mnie w sali poorodowej, trzymajac mnie za reke, ze lzami w oczach... - Nigdy nie zobacze mojego meza glaskajacego i mowiacego do mojego brzuszka.. - Nie wyprawie "Baby Shower". - Nigdy nie przyjde do domu, trzymajac w reku male pudelko z malymi bucikami lub zdjeciem usg, ktore dalabym swojemu mezowi, wypowiadajac magiczne "jestem w ciazy"...'' - Nigdy... I tych "" nigdy " jest ogrom. Bardzo ciezko jest pozbyc sie tych mysli. To wymaga czasu, ktory dla kazdej z nas bedzie inny. Ja uwazam, ze to jest tro...