Boże, czy zdajesz sobie sprawę z tego, co czuje kobieta, która dowiaduje się że nie może mieć własnego dziecka? Jak można to zrozumieć? Jak i kiedy mi to wytłumaczysz? Dlaczego? Przez to wszystko oddaliłam się od Ciebie. Wybacz, pragnę ale nie wierze już z taka silą jak kiedyś, nie ufam. Proszę, pomóż mi odnaleźć do siebie drogę bo na dzień dzisiejszy nie potrafię. Jak mam oglądać ciąże najbliższych? Jak cieszyć się z tego, co mnie nigdy nie będzie dane? Cierpię! Mam łzy w oczach i boli mnie gardło... czuje, że za chwile wybuchnę! Dlaczego? Przysięgam, że gdybym mogła i tak bym adoptowała maleństwo. Wiem że nie ma już szans ale spraw, żeby jeszcze raz, ten jedyny przyśniła mi się moja Michael. pomóż mi odnaleźć drogę do siebie. Potrzebuje Cie!
Prawie każdy z nas marzy o dziecku. W większym lub mniejszym zakresie wyobrażamy sobie swoja ciążę, poród, czy wygląd dziecka i to jeden z piękniejszych aspektów bycia kobietą, prawda? A co jeśli to wszystko okazuje się być cholernie trudną lub wręcz nierealną rzeczą do zrealizowania? Jak odnaleźć w sobie siłę, odwagę i nieziemską cierpliwość?
To najpiękniejsza modlitwa najsensowniejsza i taka jak by moja ,przez wiele lat potrafiłam tylko Boga pytać dla czego ,, dziś wiem zagubił się nasz syn i go odnaleźliśmy ,tak samo Ty Wy musicie się odnaleźć.Ewa
OdpowiedzUsuńHej :) Miałam już do Ciebie pisać ale jakoś się nie złożyło:) Napisz do mnie na pocztę miko90a@interia.pl, Poplotkujemy :)
Usuń:*
OdpowiedzUsuńcoś pięknego ... :( też mam problem z bezpłodnością mając 17lat i jest mi z tym wszystkim strasznie cięzko ;(
OdpowiedzUsuń